|
|
Działo szturmowe SdKfz 166 Sturmpanzer IV "Brummbär"
Sturmgeschütz IV mit 15cm StuH 43
Historia konstrukcji

Sturmpanzer IV Brummbär, SdKfz 166, 219.Dywizjon Dział Szturmowych, Włochy 1944
 SdKfz 166 Brummbär - wczesna wersja produkcyjna. | Podczas największej bitwy pancernej drugiej wojny światowej - bitwy pod Kurskiem, zadebiutowało wiele nowych niemieckich pojazdów pancernych. Obok czołgów PzKpfw V "Panther" i ciężkich niszczycieli czołgów "Ferdinand", swój chrzest bojowy przeszły także działa szturmowe SdKfz 166 Sturmpanzer IV "Brummbär".
Artyleria samobieżna jako artyleria bezpośredniego wsparcia piechoty powstała w Niemczech dzięki zabiegom szefa Oddziału Operacyjnego Sztabu Generalnego Wojsk Lądowych gen. von Mansteina. On to w 1935 roku wystosował do dowódcy wojsk lądowych gen. Fritscha memorandum, w którym uzasadniał konieczność powstania artylerii pancernej. Po początkowych sprzeciwach, w 1937 roku powstało 5 prototypów działa szturmowego uzbrojonego w krótkolufowe armaty kalibru 75mm 7,5 cm StuK37 L/24 na podwoziu czołgu średniego PzKpfw III, które nazwano Sturmgeschütz III lub w skrócie StuG III.
Zastosowane bojowo po raz pierwszy podczas kampanii francuskiej działa szturmowe StuG III wykazały swe wysokie walory bojowe. Równocześnie okazało się jednak, że pociski kalibru 75mm, którymi dysponowały, nie zawsze były skuteczne przeciwko szczególnie mocno opancerzonym punktom oporu. Ponieważ przewidziano taką sytuację, od stycznia do lutego 1940 roku w zakładach Alkett w Berlinie uzbrojono 38 wycofanych z użytku, pozbawionych wież podwozi czołgów PzKpfw I Ausf.B w haubicę piechoty sIG33 L/12 kalibru 150mm, tworząc w ten sposób pierwsze niemieckie działa samobieżne 15cm sIG33 auf PzKpfw I Ausf.B. Były to typowe improwizowane niemieckie konstrukcje stworzone w konkretnym celu przy użyciu minimalnych środków. W przeciwieństwie do dział szturmowych zaprojektowanych od podstaw, pierwsze modele dział samobieżnych były konstrukcja- |
mi prowizorycznymi. Ostatnie działa tego typu zostały wycofane z jednostek pod koniec 1943 roku.
W następnych latach do zabudowy dział 15cm sIG33 wykorzystywano kolejne modele podwozi czołgów niemieckich. I tak od lipca 1941 roku do stycznia 1942 roku na zmodyfikowanych podwoziach czołgów PzKpfw II zbudowano liczącą 12 sztuk serię pojazdów znanych 15cm sIG33 auf Fahrgestell PzKpfw II (Sf) lub potocznie Sturmpanzer II "Bison" wykorzystywanych bojowo w Afryce Północnej.
Choć Führer już od połowy 1941 roku interesował się możliwością skonstruowania dobrze opancerzonych dział samobieżnych kalibru 150 mm przeznaczonych do walk na terenach o gęstej zabudowie, to dopiero pod wływem zaciętych walk w Stalingradzie rozpoczęto pracę nad takim pojazdem. Albert Speer minister Rzeszy do spraw uzbrojenia i amunicji zanotował 20 września 1942 roku: "W trakcie walk o Stalingrad jasno uwidacznia się konieczność montowania, w możliwie ciężko opancerzonym pojeździe, ciężkiego działa, wystrzeliwującego pociski o działaniu burzącym, mogącego w rezultacie kilku
strzałów niszczyć całe domy. Nie chodzi przy tym o prowadzenie ognia z dużej odległości lub o szybką jazdę pojazdu. Najistotniejsze jest dobre opancerzenie.". Wynikiem tych założen było trzecie seryjnie budowane działo samobieżne z haubicą 15cm sIG33, tym razem zabudowaną na podwoziu czołgu PzKpfw III (w zasadzie były to przebudowywane podwozia dział szturmowych StuG III Ausf. E i StuG III Ausf. F/8). Pojazdy nazwano 15 cm Sturm-Infanteriegeschütz 33 (czasami określano je także jako Sturmpanzer 33). Choć pojazd ten od swoich poprzedników znacznie się różnił (przede wszystkim miał całkowicie opancerzony przedział bojowy - grubość pancerza czołowego wynosiła 80mm), była to w zasadzie kolejna konstrukcja doraźna. Szybko okazało się, że masa haubicy i opancerzonej nadbudowy powoduje znaczne przeciązenie układu jezdnego. Również zamontowany typ działa nie wydawał się |
Prototyp działa szturmowego SdKfz 166 Sturmpanzer IV Brummbär. |
być odpowiedni do prowadzenia walk w mieście. Zastosowane działo sIG33 nie mogło prowadzić ognia stromotorowego na krótkich dystansach. Dlatego już w październiku 1942 r. zlecono firmie Alkett rozpoczęcie prac nad nowym działem samobieżnym, tym razem na podwoziu czołgu średniego PzKpfw IV. Równocześnie konstrukcję nowej armaty zlecono zakładom Škoda. Nowa haubica miała mieć krótką lufę i być przystosowana do tej samej amunicji co sIG33. 7 lutego 1943 roku zaprezentowano Hitlerowi zdjęcia modelu nowego działa samobieżnego 150mm, a już w marcu 1943 roku zakłady Škody opuściło pierwszych 6 nowych haubic oznaczonych jako 15cm Sturmhaubitze 43 L/12 albo w skrócie StuH 43. Do maja 1943 roku zakłady Sauerwerke i Simmering-Gratz-Pauker w Wiedniu zmontowały 60 pojazdów na podwoziach dostraczonych z zakładów Nibelungwerke z St.Valentin |
(8 podwozi pochodziło z remontowanych czołgów PzKpfw IV Ausf. E i F, pozostałe z seryjnej produkcji PzKpfw IV Ausf.G). Nowy pojazd otrzymał nieoficjalną nazwę Gerät 581 - Sturmpanzerwagen 604/16, zaś oficjalnie nadano mu symbol SdKfz 166. 4 maja 1943 roku Hitler zdecydował, że nowe działo samobieżne w odróżnieniu od już produkowanego 10,5cm Sturmhaubitze 42, będzie nosić nazwę Sturmpanzer IV. Od stycznia 1944 roku pojazdy otrzymały oficjalną nazwę - Sturmpanzer IV Brummbär (niem. - niedźwiedż).
Załogę nowego Sturmpanzera stanowiło pięciu ludzi - dowódca, celowniczy, dwóch ładowniczych i kierowca. Wszyscy zajmowali miejsce w stałej dobrze opancerzonej (pancerz czołowy 100mm) nadbudowie, zamontowanej w miejscu zyskanym po usunięciu wieży i górnego pancerza. Kierowca dysponował wysuniętym przed przednią płytę nadbudowy opancerzonym wykuszem wyposażonym w wizjer Fahrersehklappe 80 stosowany już czołgach Tiger. Po obu stronach przedziału bojowego znajdowały się porty pistoletowe służące do prowadzenia przez załogę ognia z broni ręcznej. W tylnej części nadbudowy umieszczono dwuczęściowy luk do załadunku amunicji i wsiadania załogi. Od góry znajdowały się również trzy inne włazy - okrągły dla dowódcy i dwa prostokątne dla celowniczego i ładowniczych. W luku celowniczego znajdował się otwór służący do wysuwania celownika SflZf 1a.
W końcu kwietnia sformowano pierwszy dywizjon dział szturmowych 216. Sturmpanzer Abteilung. Jednostka przeszła swój chrzest bojowy w bitwie pod Kurskiem. Meldunki z frontu chwaliły pojazd za dobre właściwości taktyczne, jednocześnie jedna zwracano w nich uwagę na znaczne przeciążenia podwozia (masa bojowa Sturmmpanzera IV - 28200kg - była o prawie 5 ton większa |
Zniszczone przez rosyjską artylerię w trakcie bitwy pod Kurskiem, działo szturmowe SdKfz 166 Sturmpanzer IV. |
od masy bojowej czołgu PzKpfw IV Ausf.G wynoszącej 23500kg). Ponadto wózki z kołami nośnymi nie wytrzymywały nacisku powstającego na skutek wystrzału z haubicy StuH43. W związku z powyższym na konferencji min. Speera z Hitlerem odbywającej się w czasie od 19 do 22 października 1943 roku, zdecydowano o rozpoczęciu, w ramach programu budowy czołgów PzKpfw IV, produkcji co najmniej 20 Sturmpanzerów miesięcznie. Pierwsze 10 pojazdów nowej serii opuściło zakłady Deutsche Eisenwerke w Duisburgu w grudniu 1943 roku. Podwozia tym razem już wersji Ausf.H dostarczały zakłady Nibelungwerke - |
wykorzystywano również podwozia remontowanych czołgów. Nadbudowę dostarczała huta Bismarckhütte z Chorzowa.
Pomimo postulatów napływających z frontu, pojazdy drugiej serii początkowo nie miały zmodyfikowanego podwozia. Dopiero po decyzji Hitlera z 28 stycznia 1944 roku zdecydowano, że po ukończeniu wykonywanej właśnie serii 60 pojazdów, do produkcji zostaną wprowadzone nowe pozbawione tej wady działa szturmowe. Podczas poszukiwania rozwiązania tego problemu, zwrócono uwagę na rosyjskie działa samobieżne SU-152 wyposażone w podwozia czołgów KW o całkowicie stalowych kołach nośnych. Próby ze zdobycznymi egzemplarzami dowiodły, że nie wystepują w nich |
SdKfz 166 Sturmpanzer IV Brummbär drugiej serii produkcyjnej. Dobrze widoczny obrotowy peryskop kierowcy. |
problemy z podwoziem. Zadecydowało to o zaadaptowaniu powyższego rozwiązania przy konstrukcji nowych kół nośnych. Początkowo zastąpiono całkowicie metalowymi kołami nośnymi tylko pierwszą parę kół, jednak nie spodowało to znaczącej poprawy wytrzymałości układu jezdnego. Wobec tego zastąpiono również koła trzecie i czwarte, dzieki czemu wyelimonowano w końcu problemy z usterkami podwozia (dodatkowo oszczędzano deficytową gumę). Jednoczenie z modernizacją podwozia, firma Skoda otrzymała zlecenie opracowania nowej wersji haubicy StuH 43 o zmniejszonej masie. Prace te zakończyły się powodzeniem, nowa haubica otrzymała oznaczenia 15cm Sturmhaubitze 43/1 i od grudnia 1943 roku były montowane w nowych Brummbaräch.
Oprócz powyższych modyfikacji w pojazdach drugiej serii stosowano zamiast wizjera Fahrersehklappe 80 |
nowy obrotowy peryskop kierowcy, montowany na wykuszy wysuniętym przed płytę czołową, usunięto również luk celowniczego (celownik otrzymał mały, zamykany klapką otwór w górnej części nadbudowy), zamiast dwóch wentylatorów z tylnej płyty przedziału bojowego zastosowano jeden umieszczony przed lukiem ładowniczego.
Pojazdy ostatniej trzeciej serii produkcyjnej miały zmieniony kształt nadbudowy. Nad stanowiskiem kierowcy w jarzmie kulistym Kugelblende 80 zamontowano karabin maszynowy MG34. Było to spełnieniem żądań płynących z jednostek bojowych, do tej pory Sturmpanzery były |
 SdKfz 166 Sturmpanzer IV Brummbär trzeciej serii. Dobrze widoczny karabin maszynowy MG34 i stalowe koła jezdne. |
w zasadzie bezbronne w starciu z nieprzyjacielską piechotą. Dla lepszej wentylacji montowano w górnej płycie osłony pancernej dwa wentylatory, jeden nad stanowiskiem km, drugi z prawej strony. Dowódca pojazdu otrzymał okrągły, właz taki sam jak w działach StuG III Ausf.G, z zamontowanym uchwytem dla przeciwlotniczego MG34. Od momentu wprowadzenia do produkcji czołgów PzKpfw IV Ausf.J w czerwcu 1944 roku wszystkie koła nośne były już stalowe.
W lipcu 1943 roku Brummbäry przeszły swój chrzest bojowy w bitwie pod Kurskiem. Działa z Sturmpanzer Abteilung 216. (216. Dywizjon dział szturmowych) wchodziły jako III.Dywizjon w skład 656.schwere Panzerjäger Regiment (656. Pułk ciężkich dział szturmowych). Pierwsze dwa dywizjony pułku, uzbrojone były w ciężkie niszczyciele czołgów Ferdinand. Jak zanotował 17 lipca 1943 roku generał |
Guderian pomimo wysokich strat spowodowanych brakiem uzbrojenia dział w karabiny maszynowe (czyniło to pojazdy w starciu z piechotą na bliskich dystansach) Sturmpanzery i Ferdinandy wykonały postawione przed nimi zadanie przełamując linie obronne Rosjan. Sukces ten został jednak zaprzepaszczony z powodu braku obwodów pancernych. Jednak ocena nie była jednoznacznie pozytwna zwracono przede wszystkim uwagę na problemy natury technicznej (przeciążone podwozia). Do połowy grudnia 1943 roku Dywizjon walczył na froncie wschodnim, po czym został przebazowany do Austrii w celu wykonania niezbędnych napraw. W lutym 1944 roku jednostkę przerzucono do Włoch w rejon przyczółka pod Anzio. Do końca wojny dywizjon walczył na froncie włoskim. |
 Sturmpanzer IV z 218.Sturmpanzer-Kompanie z.B.V., Mokotów, 25 września 1944 roku. |
Kolejną jednostką uzbrojoną w działa Sturmpanzer IV był sformowany w kwietniu 1944 roku 217.Sturmpanzer Abteilung rozbity w kotle pod Falaise. Część jednostki wycofała się do Holandii i brała udział w obronie Aachen, w grudniu uczestniczył w ofensywie w Ardenach i ostatecznie skapitulował w kwietniu 1945 roku zagłębiu Ruhry.
W sierpniu 1944 roku sformowano dwie samodzielne, 10 pojazdowe, kompanie dział Sturmpanzer o numerach 218 i 2/218 (Sturmpanzer-Kompanie). Pierwszą z nich skierowano do tłumienia Powstania Warszawskiego mi.in w rejonie PWPW i Uniwersytetu. W styczniu 1945 roku została rozbita na froncie wschodnim. Druga z kompanii została skierowana w rejon Paryża. w styczniu 1945 roku rozpoczęto formowanie 218.Sturmpanzer Abteilung włączonego później w skład 7.Dywizji Pancernej. |
Ostatnią jednostką Brummbärów był sformowany we wrześniu 1944 roku 219.Sturmpanzer Abteilung. Dywizjon walczył na terenie Węgier i Czech.
Działo szturmowe Brummbär było udanym pojazdem. Dzięki dobremu opancerzeniu i potężnej sile ognia haubic StuH43, często udzielały efektywnego wsparcia nacierającej piechocie szczególnie w mieście. Początkowe wady jak częste awarie układu jezdnego, a także brak możliwości samobronny, wyeliminowano w pojazdach ostatnich serii, czyniąc z tych pojazdów jedne z bardziej udanych niemieckich konstrukcji pancernych II Wojny Światowej. |
|
| Literatura:
| |