|
|
Niszczyciel czołgów
8,8cm PaK 43/1 L/71 auf Gsw III/IV (Sf) SdKfz 164 "Nashorn - Hornisse"
Historia konstrukcji

Nashorn-Hornisse, 519.sPzJägAbt, front wschodni 1943 rok.
Zniszczony w 1944 roku na froncie włoskim SdKfz 164 Nashorn-Hornisse z 525.schwere Panzerjägerabteilung. |
Po rozpoczęciu w czerwcu 1941 roku operacji Barbarossa okazało się, że armia niemiecka nie dysponuje skuteczną bronią przeciwpancerną mogącą zniszczyć nowe typy sowieckich czołgów jak średnie T-34 czy ciężkie KW. Lekarstwem, które miało temu zaradzić było wprowadzenie do walki pojazdów uzbrojonych w armaty przeciwpancerne znanych jako niszczyciele czołgów. Początkowo były to zaimprowizowane adaptacje wycofywanych z użytku czołgów lekkich PzKpfw II i PzKpfw 38(t) znane jako Marder II oraz Marder III. Konstrukcje te charakteryzowały się przede wszystkim słabo opancerzonym otwartm przedziałem bojowym, w którym umieszczano armaty przeciwpancerne. Najpotężniejszym pojazdem tego typu był skonstruowany na podwoziu Geschützwagen III/IV (Gsw III/IV) i uzbrojony w doskonałą armatę przeciwpancerną 8,8cm PaK 43 L/71 kalibru 88mm ciężki niszczyciel czołgów, o nieoficjalnej nazwie 8,8cm PaK 43/1 auf Geschutzwagen III/IV SdKfz 164 "Hornisse" (niem. - szerszeń), zmienioną rozkazem Hitlera z 27 stycznia 1944 roku na "Nashorn" (niem - nosorożec).
Zastosowane podwozie Gsw III/IV było swoistą hybrydą elementów czołgów PzKpfw III Ausf J (m.in. - silnik Maybach HL 120TRM, pompa paliwowa, skrzynia przekładniowa, przekładnie boczne, koła napędowe) i czołgu PzKpfw IV Ausf F (m.in. - gąsienice, większość układu jezdnego z kołami jezdnymi, rolki podtrzymujące, koła, mechanizm napinający) oraz elementów zbudowanych specjalnie dla tej konstrukcji (oś napędowa, układ chłodzenia) skonstruowaną początkowo dla uzbrojonego w ciężką haubicę 15cm sFH 18/1 kalibru 150mm działa samobieżnego SdKfz 165 "Hummel" (niem. - trzmiel). Kadłub składający się z wanny (była to nieco wydłużona w tylnej części typowa wanna czołgu PzKpfw IV) dzielił się na przedział kierowania z przodu kadłuba, przedział silnikowy umieszczony pośrodku kadłuba oraz przedział bojowy znajdujący się z tyłu kadłuba pojazdu. Pojazd chroniony był pancerzem ze spawanych płyt walcowanych o grubości 15-30 mm wanna i 10 mm nadbudowa.
Załoga Nashorna składała się z pięciu osób (dowódca, celowniczy, dwóch ładowniczych, kierowca mechanik), ale tylko kierowca był całkowicie chroniony przez pancerz. Reszta załogi przebywała w otwartym przedziale bojowym, chronionym przed wpływem czynników atmosferycznych jedynie brezentową plandeką. Z tyłu chroniącej przedział bojowy nadbudowy umieszczono dwuskrzydłowe drzwi ułatwiające załadunek amunicji. Jej zapas wynoszący 40 pocisków umieszczony |
był w szafkach po bokach przedziału bojowego. Celowniczy był wyposażony nie tylko w typowe optyczne przyrządy celownicze do ognia na wprost, ale też w celowniki umożliwiające prowadzenie ognia pośredniego.
Produkcję seryjną Nashornów prowadziły zakłady Deutsche-Eisenwerke. Początkowo zamówienie przewidywało wybudowanie od października 1942 roku do 12 maja 1943 roku 100 dział tego typu, w celu użycia ich w letniej ofensywie na froncie wschodnim. Pierwsze działa przekazano do sformowanego wiosną 1943 roku 655.sPzjagAbt. Po wyprodukowaniu pierwszej partii dział "Hummel" i "Nashorn-Hornisse" okazało się, że moce produkcyjne zakładów wytwarzajacych |
Porzucony we Francji SdKfz 164 Nashorn-Hornisse. Dobrze widoczny uchwyt podtrzymujący lufę. |
przekładnie napędowe i silniki są zbyt małe, aby mogły one w pełni wywiązać się z zakontraktowanych ilości podzespołów. W związku z powyższym konieczne okazało się zredukowanie pierwotnie zakładanej ilości miesięcznie produkowanych pojazdów. 28 czerwca 1943 roku minister przemysłu Albert Speer poinformował Hilera o problemach z wyprodukowanymi Hornissami. Okazało się, że bez specjalnego dodatkowego urządzenia podtrzymującego lufę Hornissy nie mogły być stosowane w warunkach bojowych. Rozwiązaneim tego problemu okazało się zamontowanie na przedniej ścianie kadłuba pojazdu uchwytu podtrzymującego lufę (w identyczny sposób jak w Hummelu). W pojazdach późniejszych serii zastosowano automatyczny uchwyt, który można było |
zwalniać z wnętrza wozu, opadał on wówczas na przednią ścianę kadłuba pojazdu. Pierwsze Hornissy posiadały koła napędowe pochodzące z czołgu PzKpfw III Ausf. G. Ich układ wydechowy z dużym tłumikiem był identyczny jak w PzKpfw IV (późniejsze wozy nie miały tego tłumika). Wozy pierwszych serii posiadały także dodatkowe opancerzenie jarzma działa, które nie występowało w pojazdach budowanych później, podobnie jak skrzynki narzędziowe umieszczone po bokach kadłuba nad gąsienicami w tylnej części pojazdu. W końcowym okresie produkcji armatę PaK 43 zastąpiono nowszą armatą kalibru 88 mm 8,8cm Pak 43/1 L/71, którą wprowadzono w celu uproszczenia produkcji. Choć armata PaK 43/1 różniła się procesem produkcyjnym od wcześniejszego typu, to jej właściwości balistyczne były takie same jak w oryginale. |
Nashorn-Hornisse forsujący rzekę, Polska, sierpień 1944 roku. |
Jak wspomniano powyżej produkcję Nashornów prowadziły zakłady Deutsche-Eisenwerke. Do końca 1943 roku hale fabryczne opuściło 345 pojazdów, w roku nastepnym wyprodukowano 133 wozy i ostatecznie do zakończenia wojny zbudowano w sumie 494 pojazdów tego typu.
Niszczyciel czołgów SdKfz 164 "Nashorn-Hornisse" był w zasadzie konstrukcją przejściową, zbudowaną pod wpływem potrzeby chwili. Cienki pancerz który miał zwiększyć (dzięki niewielkiej masie) możliwości trakcyjne pojazdu chronił załogę jedynie przed odłamkami i ogniem broni ręcznej. Duże rozmiary podwozia Gsw III/IV, które pierwotnie skonstruowano w |
celu przenoszenia artylerii, gdzie gabarty nie miały tak wielkiego znaczenia oraz wysoka sylwetka związana ze sposobem montażu armaty znacząco utrudniały maskowanie na polu walki. W przypadku niszczyciela czołgów, mającego atakować z zaskoczenia i przy tym narażonego na bezpośredni ostrzał było to poważnym problemem. Z tego powodu Nashorn był często używany jako broń zaporowa, wykorzystująca znaczną siłę ognia i precyzję rażenia swojej armaty do atakowania celów z odległości 2000 m lub większej, choć większość niszczycieli czołgów prowadziło walkę na znacznie mniejszych odległościach. Nierzadkie były przypadki zgłoszenia przez załogi Nashornów |
Nashorny z Kampfgruppe Breslau zniszczone na Śląsku, kwiecień 1945 roku. |
zniszczenia czołgów T-34 z odległości przekraczajacej 4000 metrów. Również cięższe czołgi nie były bezpieczne w spotkaniu z Nosorożcami. M.in. w marcu 1945 roku koło miejscowości Marzdorf porucznik Beckmann z 88.sPzJägAbt zgłosił zniszczenie czołgu IS-2 z dystansu 4600 m. Z kolei na froncie zachodnim Nashorn z 2.kompanii 93.sPzJägAbt był odpowiedzialny za wyeliminowanego jedynego zniszczonego w Europie amerykańskiego czołgu ciężkiego M26 Pershing.
Jednym z największych Asów niemieckiej Panzerwaffe był podporucznik Albert Ernst - dowódca plutonu w 1.kompanii 519.Dywizjonu Ciężkich Niszczycieli Czołgów (519. sPzjagAbt). W walkach w rejonie Witebska |
Ernst zniszczył w grudniu 1943 roku 19 nieprzyjacielskich czołgów. 22 grudnia 1943 roku pluton dowodzony przez Ernsta podczas odpierania ataku blisko 20 czołgów T-34/76 znisczył siedem sowieckich czołgów. 23 grudnia Ernst zniszczył 14 czołgów przeciwnika. Jego "Nashorn" wystrzelił tylko 21 pocisków kalibru 88 mm. W specjalnym rozkazie został nazwany "Tygrysem z Witebska". 22 stycznia 1944 roku został odznaczony Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego. W dniach 8-17 lutego Ernst brał udział w kolejnych zmaganiach o Witebsk. 519.Dywizjon zniszczył wtedy ponad 80 czołgów i dział pancernych przeciwnika. Wiosną 1944 roku Ernst został wycofany z frontu i wysłany do Panzertruppenschule w Mielau (Mława) gdzie brał udział w formowaniu nowego 1299.Dywizjonu Niszczycieli Czołgów uzbrojonego w działa pancerne SdKfz 173 "Jagdpanther". |
Nashorn w akcji na froncie wschodnim. |
Niszczyciele czołgów SdKfz 164 "Nashorn-Homisse" znajdowały się w uzbrojeniu do końca II wojny światowej. Mimo pewnych niedostatków - stosunkowo cienkiego opancerzenia i wysokiej sylwetki - okazały się skutecznym środkiem zwalczania nieprzyjacielskiej broni pancernej. Załogi dział "Nashorn-Hornisse" odnotowały wiele sukcesów w walce z dobrze opancerzonymi sowieckimi czołgami ciężkimi typu KW oraz IS-2 oraz działami pancernymi ISU-122, SU-152 i ISU-152. Na froncie zachodnim i we Włoszech Nashorny miały jeszcze bardziej ułatwione zadanie, gdyż większość czołgów alianckich miała niedostateczne opancerzenie i |
łatwo zapalające się gaźnikowe silniki lotnicze, napędzane wysokooktanową benzyną. "SdKfz 164 Nashorn-Hornisse" zaprojektowany jako doraźny środek obrony przeciwpancernej okazał się ostatecznie dość udanym wzorem uzbrojenia mogącym zwalczć każdy aliancki pojazd pancerny. |
|
Literatura:
| |
|